Ogłoszenie


Jeżeli chcesz zareklamować swoje usługi na forum poczytaj tu: Klik






#21 2007-12-13 02:34:29

venom44
Root
Zarejestrowany: 2007-09-08
Posty: 1220
płeć: Men

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...


http://img11.imageshack.us/img11/4695/3147dqv.gif

``Nie ten sie liczy kto krytykuje, nie ten który wskazuje na słabe punkty, nie ten który wie jak można zrobić lepiej...uznanie należy sie temu który walczy``

Offline

 

#22 2007-12-13 02:55:29

Kiki
Administrator
Zarejestrowany: 2007-05-28
Posty: 4006
płeć: chłopak
wiek: w sam raz
skąd: www
zainteresowania: sport, muzyka, oraz gry

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...

Offline

 

#23 2007-12-13 22:27:15

Shibagan
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-11-21
Posty: 795
płeć:
wiek:
skąd: web
zainteresowania: rozległe

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...

Offline

 

#24 2007-12-14 18:02:13

astarte
Administrator
Zarejestrowany: 2007-09-15
Posty: 2100
płeć: dziewczyna
wiek: zawsze 18 :)
skąd:
zainteresowania: moda, historia starożytna

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan...

Offline

 

#25 2007-12-14 18:26:40

Altair
Gość

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...

 

#26 2007-12-14 18:31:12

astarte
Administrator
Zarejestrowany: 2007-09-15
Posty: 2100
płeć: dziewczyna
wiek: zawsze 18 :)
skąd:
zainteresowania: moda, historia starożytna

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko...

Offline

 

#27 2007-12-14 19:34:40

mieto
Yoda
Zarejestrowany: 2007-11-30
Posty: 3827
płeć: M
wiek: idealny
skąd: Óć
zainteresowania:
Serwis

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....


http://www.danasoft.com/sig-pol.jpg
tamubezbiecz@wp.pl

Offline

 

#28 2007-12-14 19:38:00

Shibagan
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-11-21
Posty: 795
płeć:
wiek:
skąd: web
zainteresowania: rozległe

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....
Mieszkowice, z braku kasy scena zrobiona z harcerskiej pałatki, a orkiestra...

Offline

 

#29 2007-12-15 13:53:35

zoltar
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-09-27
Posty: 739
płeć: ?
wiek: 100
skąd: Spectra
zainteresowania: s-f

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....
Mieszkowice, z braku kasy scena zrobiona z harcerskiej pałatki, a orkiestra...gra na dziurawych garnkach. Stefan na to to ja załatwię

Ostatnio edytowany przez zoltar (2007-12-15 13:54:32)

Offline

 

#30 2007-12-15 18:00:02

venom44
Root
Zarejestrowany: 2007-09-08
Posty: 1220
płeć: Men

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....
Mieszkowice, z braku kasy scena zrobiona z harcerskiej pałatki, a orkiestra...gra na dziurawych garnkach. Stefan na to to ja załatwię profesjonalną ochronę ,i pobiegł ile sił w nogach po znajomych z branży,którzy najczęściej przebywają pod znaną wszystkim Mieszkowicką ścianą płaczu.


http://img11.imageshack.us/img11/4695/3147dqv.gif

``Nie ten sie liczy kto krytykuje, nie ten który wskazuje na słabe punkty, nie ten który wie jak można zrobić lepiej...uznanie należy sie temu który walczy``

Offline

 

#31 2007-12-15 19:09:54

Shibagan
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-11-21
Posty: 795
płeć:
wiek:
skąd: web
zainteresowania: rozległe

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....
Mieszkowice, z braku kasy scena zrobiona z harcerskiej pałatki, a orkiestra...gra na dziurawych garnkach. Stefan na to to ja załatwię profesjonalną ochronę ,i pobiegł ile sił w nogach po znajomych z branży,którzy najczęściej przebywają pod znaną wszystkim Mieszkowicką ścianą płaczu.
Na dźwięk ich imion do dzisiaj mieszkańcy drżą z przerażenia.

Offline

 

#32 2007-12-15 23:39:36

astarte
Administrator
Zarejestrowany: 2007-09-15
Posty: 2100
płeć: dziewczyna
wiek: zawsze 18 :)
skąd:
zainteresowania: moda, historia starożytna

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....
Mieszkowice, z braku kasy scena zrobiona z harcerskiej pałatki, a orkiestra...gra na dziurawych garnkach. Stefan na to to ja załatwię profesjonalną ochronę ,i pobiegł ile sił w nogach po znajomych z branży,którzy najczęściej przebywają pod znaną wszystkim Mieszkowicką ścianą płaczu.
Na dźwięk ich imion do dzisiaj mieszkańcy drżą z przerażenia
1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie..
3-

Offline

 

#33 2007-12-16 00:53:32

Kiki
Administrator
Zarejestrowany: 2007-05-28
Posty: 4006
płeć: chłopak
wiek: w sam raz
skąd: www
zainteresowania: sport, muzyka, oraz gry

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....
Mieszkowice, z braku kasy scena zrobiona z harcerskiej pałatki, a orkiestra...gra na dziurawych garnkach. Stefan na to to ja załatwię profesjonalną ochronę ,i pobiegł ile sił w nogach po znajomych z branży,którzy najczęściej przebywają pod znaną wszystkim Mieszkowicką ścianą płaczu.
Na dźwięk ich imion do dzisiaj mieszkańcy drżą z przerażenia
1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie..
3-okrutny Felek, co miał 6 szelek
a ci mówią...

Offline

 

#34 2007-12-16 00:53:44

venom44
Root
Zarejestrowany: 2007-09-08
Posty: 1220
płeć: Men

Re: Napiszmy własną opowieść

Stefan wstał z samego rana, ubrał się i poszedł do Gie Esu. Zapukał kilka razy- zamknięte...
Postał chwile, zastanowił sie, co robić. Był niewyspany, a na dodatek na wielkim kacu. Powiedział więc...
- Ja p...! Nie chce mi się z nikim gadać. Muszę dziabnąć. I dziabnął. Ale...jego niestrawność żołądka dała znać o sobie więc zwrócił to co dziabnął na przechodzącą tuż obok kobietę. Na swoje nieszczęście okazało się że to żona burmistrza.
Żona burmistrz była niestety wczorajsza, ale oburzonym głosem rzekła.Stefanie twój czyn był haniebny,ale podaruje  ci jeżeli spełnisz moje trzy życzenia: 1. chce być bogata, 2. piękna, 3....chce żeby mój mąż zakończył  już tą drugą pi......ną kadencje...Stefan na to: bujaj się lala ja chcę jabola z Gie Esu...na to oburzona żona burmistrza te wina z Gie Esu to najpaskudniejszy trunek jaki w życiu piłam może zaproponowałbyś coś lepszego ...Stefan : Te burmistrzowa, mam jeszcze ochotę na coś innego. Może....byśmy tak skosztowali naszego rodzimego wina na siarce niby niepędzonego o nazwie BYK lub itp...Byk i tylko Byk, myślałam, że stać Cię na coś lepszego...no cóż w takim bądz razie zaproponuje flacha kwacha  czy pasuje wiem że to trochę przedawniona nazwa ale może tobie podpasuje...
Stefan na to - spoko kolo, ale pójdziemy na najpierw na basztę....no spoko hmm ale baszta miejsce odludnione czy ty aby nie masz złych zamiarów wobec mnie przecież w poprzedniej kadencji głosowałem na twojego męża i co z tego mam zyskałem rentę socjalną wyższą o 1,00 zł ...
No i poszli Stefan i Burmistrzowa cuzamen na basztę...a tam...patrza ,patrzą i oczom nie wierzą...
Stragany, fajerwerki ,muzyka. Co to k...wa jest mówi Stefan... i wszytko w pizdu, cały misterny plan też w pizdu - dodała żona burmistrza...
Okazało się że przy baszcie rozbiło się wesołe miasteczko, bo MGOK szykuje Dni Miasta....
Mieszkowice, z braku kasy scena zrobiona z harcerskiej pałatki, a orkiestra...gra na dziurawych garnkach. Stefan na to to ja załatwię profesjonalną ochronę ,i pobiegł ile sił w nogach po znajomych z branży,którzy najczęściej przebywają pod znaną wszystkim Mieszkowicką ścianą płaczu.
Na dźwięk ich imion do dzisiaj mieszkańcy drżą z przerażenia
1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie...
3-i oczywiście Don pampuch  znany wszystkim jako ,,pięć piw poproszę ,, lub filip golarz
ta trójka kierowała najsilniejszą grupą przestępczą na terenie Mieszkowic
pozostali byli żołnierzami którzy posłusznie wykonywali rozkazy swoich przełożonych.
Więc MGOK z taką ochroną mógł sie czuć na 100% pewny że nikt nie zakłóci imprezy.


http://img11.imageshack.us/img11/4695/3147dqv.gif

``Nie ten sie liczy kto krytykuje, nie ten który wskazuje na słabe punkty, nie ten który wie jak można zrobić lepiej...uznanie należy sie temu który walczy``

Offline

 

#35 2007-12-16 01:07:54

astarte
Administrator
Zarejestrowany: 2007-09-15
Posty: 2100
płeć: dziewczyna
wiek: zawsze 18 :)
skąd:
zainteresowania: moda, historia starożytna

Re: Napiszmy własną opowieść

1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie...
3-i oczywiście Don pampuch  znany wszystkim jako ,,pięć piw poproszę ,, lub filip golarz
ta trójka kierowała najsilniejszą grupą przestępczą na terenie Mieszkowic
pozostali byli żołnierzami którzy posłusznie wykonywali rozkazy swoich przełożonych.
Więc MGOK z taką ochroną mógł sie czuć na 100% pewny że nikt nie zakłóci imprezy
Ale od czego mamy pomysłowość naszego głównego bohatera Stefana, który...

Offline

 

#36 2007-12-16 20:06:10

Pirulo
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-11-21
Posty: 974
płeć: boy
wiek:
skąd: Mieszkowice
zainteresowania: różne

Re: Napiszmy własną opowieść

1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie...
3-i oczywiście Don pampuch  znany wszystkim jako ,,pięć piw poproszę ,, lub filip golarz
ta trójka kierowała najsilniejszą grupą przestępczą na terenie Mieszkowic
pozostali byli żołnierzami którzy posłusznie wykonywali rozkazy swoich przełożonych.
Więc MGOK z taką ochroną mógł sie czuć na 100% pewny że nikt nie zakłóci imprezy
Ale od czego mamy pomysłowość naszego głównego bohatera Stefana, który...
pozwiedział : ochronę mamy, ale orkiestra jest do bani, dawajśce po Steviego...

Offline

 

#37 2007-12-16 21:42:14

Altair
Gość

Re: Napiszmy własną opowieść

1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie...
3-i oczywiście Don pampuch  znany wszystkim jako ,,pięć piw poproszę ,, lub filip golarz
ta trójka kierowała najsilniejszą grupą przestępczą na terenie Mieszkowic
pozostali byli żołnierzami którzy posłusznie wykonywali rozkazy swoich przełożonych.
Więc MGOK z taką ochroną mógł sie czuć na 100% pewny że nikt nie zakłóci imprezy
Ale od czego mamy pomysłowość naszego głównego bohatera Stefana, który...
pozwiedział : ochronę mamy, ale orkiestra jest do bani, dawajśce po Steviego.
Stevo był znajomym, każdego i nikogo - taki był to typ który...

Ostatnio edytowany przez Altair (2007-12-16 21:43:03)

 

#38 2007-12-17 11:23:36

Meister Kovalski
Root
Zarejestrowany: 2007-07-12
Posty: 914
skąd: z bliska
zainteresowania: internet

Re: Napiszmy własną opowieść

1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie...
3-i oczywiście Don pampuch  znany wszystkim jako ,,pięć piw poproszę ,, lub filip golarz
ta trójka kierowała najsilniejszą grupą przestępczą na terenie Mieszkowic
pozostali byli żołnierzami którzy posłusznie wykonywali rozkazy swoich przełożonych.
Więc MGOK z taką ochroną mógł sie czuć na 100% pewny że nikt nie zakłóci imprezy
Ale od czego mamy pomysłowość naszego głównego bohatera Stefana, który...
pozwiedział : ochronę mamy, ale orkiestra jest do bani, dawajśce po Steviego.
Stevo był znajomym, każdego i nikogo - taki był to typ który...  wszystko potrafił załatwić, nawet rzeczy niemożliwe dla innych


http://www.zanimnapiszesz.info/bannery/userbar/1.png

Offline

 

#39 2007-12-17 20:08:47

venom44
Root
Zarejestrowany: 2007-09-08
Posty: 1220
płeć: Men

Re: Napiszmy własną opowieść

1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie...
3-i oczywiście Don pampuch  znany wszystkim jako ,,pięć piw poproszę ,, lub filip golarz
ta trójka kierowała najsilniejszą grupą przestępczą na terenie Mieszkowic
pozostali byli żołnierzami którzy posłusznie wykonywali rozkazy swoich przełożonych.
Więc MGOK z taką ochroną mógł sie czuć na 100% pewny że nikt nie zakłóci imprezy
Ale od czego mamy pomysłowość naszego głównego bohatera Stefana, który...
powiedział : ochronę mamy, ale orkiestra jest do bani, dawajcie po Steviego.
Stevo był znajomym, każdego i nikogo - taki był to typ który...  wszystko potrafił załatwić, nawet rzeczy niemożliwe dla innych.Stevie umiał tak rozruszać publiczność że bawiący się przy jego muzyce ludzie gdy on przestawał grać wpadali w amok , i w ten właśnie sposób władze miasta stwierdziwszy iż muzyka którą stevie prezentował na wszelkiego rodzaju imprezach działała na ludzi jak narkotyk.Na Steviego nałożono zakaz brania udziału w jakichkolwiek zabawach,koncertach,imprezach,itp.Lecz dla naszego Stefana nie stanowiło to żadnego problemu


http://img11.imageshack.us/img11/4695/3147dqv.gif

``Nie ten sie liczy kto krytykuje, nie ten który wskazuje na słabe punkty, nie ten który wie jak można zrobić lepiej...uznanie należy sie temu który walczy``

Offline

 

#40 2007-12-17 20:30:51

Kiki
Administrator
Zarejestrowany: 2007-05-28
Posty: 4006
płeć: chłopak
wiek: w sam raz
skąd: www
zainteresowania: sport, muzyka, oraz gry

Re: Napiszmy własną opowieść

1- straszliwa Zocha - w sekundę obalała piwo
2-przerażający Bogdan 150 w klacie...
3-i oczywiście Don pampuch  znany wszystkim jako ,,pięć piw poproszę ,, lub filip golarz
ta trójka kierowała najsilniejszą grupą przestępczą na terenie Mieszkowic
pozostali byli żołnierzami którzy posłusznie wykonywali rozkazy swoich przełożonych.
Więc MGOK z taką ochroną mógł sie czuć na 100% pewny że nikt nie zakłóci imprezy
Ale od czego mamy pomysłowość naszego głównego bohatera Stefana, który...
powiedział : ochronę mamy, ale orkiestra jest do bani, dawajcie po Steviego.
Stevo był znajomym, każdego i nikogo - taki był to typ który...  wszystko potrafił załatwić, nawet rzeczy niemożliwe dla innych.Stevie umiał tak rozruszać publiczność że bawiący się przy jego muzyce ludzie gdy on przestawał grać wpadali w amok , i w ten właśnie sposób władze miasta stwierdziwszy iż muzyka którą stevie prezentował na wszelkiego rodzaju imprezach działała na ludzi jak narkotyk.Na Steviego nałożono zakaz brania udziału w jakichkolwiek zabawach,koncertach,imprezach,itp.Lecz dla naszego Stefana nie stanowiło to żadnego problemu,
bo od swego przyjaciela Kaszpirowskiego ( Tak ! Tego z TV ) dostał uszankę niewidkę

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo