Ogłoszenie


Jeżeli chcesz zareklamować swoje usługi na forum poczytaj tu: Klik






#21 2009-02-11 16:03:35

pnx
Oponent
Zarejestrowany: 2009-02-09
Posty: 1477
płeć: man
wiek: older than you
skąd: mce
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

@Kiki - no to szkoda, że hobby porzuciłeś... a nie zastanawiałeś się aby powrócić na rowerowe ścieżki??


głupota nie zwalnia od myślenia

Offline

 

#22 2009-02-11 17:55:14

walerian
Gość

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

na rower to sie dopiero wybiorę jak będzie cieplej ale ja wole sobie pośmigać raczej po mieście
ale kiedyś mój rekord był z mieszkowic  przez gozdowice , błeszyn , czelin i do domu z czego od przejazdu prowadziłem (dwa dni zakwasy)

 

#23 2009-02-11 18:27:37

pnx
Oponent
Zarejestrowany: 2009-02-09
Posty: 1477
płeć: man
wiek: older than you
skąd: mce
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

Wiadomo, że jak podjedziesz parę kilometrów bez regularnego treningu to zakwasy się pojawią, ale to jeszcze nic. Zakwasy przechodzą po 3-4 dniach codziennego treningu i jest luz. Jak jeździsz po wertepach i lesie, generalnie po trudnym terenie to najgorzej bolą 4 litery. Przez jakiś tydzień bo później też się przyzwyczajasz img/smilies/big_smile
No ja preferuję bardziej teren niż asfalt, a z tego co widzę dużo tutaj osób jeździ ale asfaltem zdecydowanie.

Inna sprawa, że pogoda też sie troszkę liczy. Dziś chciałem pojeździć ale przy tym wietrze to po 10 minutach mi się odechciało. Skutecznie.


głupota nie zwalnia od myślenia

Offline

 

#24 2009-02-11 23:38:41

Kiki
Administrator
Zarejestrowany: 2007-05-28
Posty: 4006
płeć: chłopak
wiek: w sam raz
skąd: www
zainteresowania: sport, muzyka, oraz gry

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

pnx napisał(a):

@Kiki - no to szkoda, że hobby porzuciłeś... a nie zastanawiałeś się aby powrócić na rowerowe ścieżki??

z pewnością powrócę na wiosnę, lecz niestety juz nie z takim zacięciem. Czas - a dokładniej jego brak jest przyczyną img/smilies/hmm

Offline

 

#25 2009-02-12 08:41:14

pnx
Oponent
Zarejestrowany: 2009-02-09
Posty: 1477
płeć: man
wiek: older than you
skąd: mce
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

no czas także potrafi pokrzyżować plany, szczególnie zimą kiedy szybko robi się ciemno i nie zawsze dysponuje się dobrym oświetleniem.
a co powiecie na "nocną masakrę" w tym roku? Kolejna edycja Zawodów 20-21 czerwca 2009r.  http://grassor.pl


głupota nie zwalnia od myślenia

Offline

 

#26 2009-03-05 10:43:41

raven
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-11-30
Posty: 32
płeć: M
wiek:
skąd:
zainteresowania: różniaste

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

pnx napisał(a):

no ciekawie, nie powiem...
wszystkich zainteresowanych zapraszam na http://www.bikebrother.com/index.html

a o mnie i młodej to nie wspomniałeś.
Najlepszy trening to jednak na asfalcie jest, dlatego ja nie trenuje tylko śmigam po lesie rekreacyjnie z pewną nutą szaleństwa czasami.
Didi to chyba odwrotnie szaleństwo z pewną nutę rekreacji (40km/h z górki między drzewami ścieżką wydeptaną przez zwierzaki)

Offline

 

#27 2009-03-05 10:47:57

raven
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-11-30
Posty: 32
płeć: M
wiek:
skąd:
zainteresowania: różniaste

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

asfalt = nudy
deszcz, czasem śnieg, błoto, piasek, korzenie, noc w połączeniu z lasem to jest coś.
Jak wracam z przejażdżki czysty to znaczy że wyjazd był mało udany img/smilies/big_smile.

Offline

 

#28 2009-03-22 09:22:30

pnx
Oponent
Zarejestrowany: 2009-02-09
Posty: 1477
płeć: man
wiek: older than you
skąd: mce
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

raven napisał(a):

pnx napisał(a):

no ciekawie, nie powiem...
wszystkich zainteresowanych zapraszam na http://www.bikebrother.com/index.html

a o mnie i młodej to nie wspomniałeś.
Najlepszy trening to jednak na asfalcie jest, dlatego ja nie trenuje tylko śmigam po lesie rekreacyjnie z pewną nutą szaleństwa czasami.
Didi to chyba odwrotnie szaleństwo z pewną nutę rekreacji (40km/h z górki między drzewami ścieżką wydeptaną przez zwierzaki)

No widzisz jakoś niechcący. Przepraszam.
Ale wiesz co Raven? Dobrze by było trochę nowej krwi w grupie. Może spróbujemy jakąś grupkę rowerową założyć??


głupota nie zwalnia od myślenia

Offline

 

#29 2009-03-22 20:04:56

Didi
Dyskutant
Zarejestrowany: 2008-02-15
Posty: 16
płeć: M
wiek:
skąd:
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

PNX A o mojej polówce to zapomniałeś, niedawno dołączyła.
A poza tym Raven, tak czasem lubię po pracy się odstresować pedałując między drzewami, takie górki chyba coś mają w sobie. Trochę myśli z głowy wytrzepie a resztę wywieje wiatr.
Ostatnio jak pokazałem żonie z jakiej górki zjeżdżaliśmy to powiedziała że mam zainwestować w kask ale prędzej musi się ubezpieczyć i to na niezła sumkę.

Ostatnio edytowany przez Didi (2009-03-22 20:06:18)

Offline

 

#30 2009-03-23 08:54:49

pnx
Oponent
Zarejestrowany: 2009-02-09
Posty: 1477
płeć: man
wiek: older than you
skąd: mce
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

Didi przecież Ty jesteś ubezpieczony??!! A może się mylę?? Jak tak to Ty jesteś wariat jeżdżąc tak bez ubezpieczenia.


głupota nie zwalnia od myślenia

Offline

 

#31 2009-03-23 14:42:53

Didi
Dyskutant
Zarejestrowany: 2008-02-15
Posty: 16
płeć: M
wiek:
skąd:
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

Jestem ale Emila myślała o dodatkowym ubezpieczeniu.

Offline

 

#32 2009-03-23 14:48:43

pnx
Oponent
Zarejestrowany: 2009-02-09
Posty: 1477
płeć: man
wiek: older than you
skąd: mce
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

oj już niech tak nie przesadza, wystarczy dobra polisa od utraty życia, reszta urazów Ci raczej nie grozi img/smilies/big_smile


głupota nie zwalnia od myślenia

Offline

 

#33 2009-05-11 13:41:28

raven
Dyskutant
Zarejestrowany: 2007-11-30
Posty: 32
płeć: M
wiek:
skąd:
zainteresowania: różniaste

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

Moja samotna najdłuższa wyprawa w tym roku.
Mieszkowice-Cedynia-Orzechów-Chojna-Godków-Gądno-Bielin-Mieszkowice.
Za Cedynią chciałem przez pola dojechać do Stoków i stamtąd do Chojny ale pare km za Cedynią okazało się że w plecaku nie mam mapy, trochu pobłądziłem i wyjechałem w Orzechowie. Odcinki Orzechów – Chojna i Gądno– Bielin asfaltem (jakieś 15km) Reszta przez łąki pola lasy. Przed Mętnem piękna górka z zakrętami, ograniczenie do 50km/h a ja 60 jechałem. Można było szybciej ale się bałem. Całą drogę zanosiło się na deszcz ale nie spadła ani kropla, w Chojne 0,5h odpoczynek i do domu.

długość 75,1 km
data startu 29.04.2009 13:30
czas jazdy 03:26:19
czas całk. 04:06:00
prędkość śr. 21,8 km/h
prędkość max 60,9 km/h

Ostatnio edytowany przez raven (2009-05-11 18:09:26)

Offline

 

#34 2009-05-11 13:51:12

Berliner2
Jenerał...
Zarejestrowany: 2009-03-31
Posty: 1383
płeć: M
wiek: 21
skąd: M-ce
zainteresowania: ...

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

A moja najdluzsza wyprawa to bylo do Sarbinowa i spowrotem...nie duzo bo ok 40 km, ale ja rzadko jezdze wiec jak tyle przejechalem nie moglem dwa dni chodzic, bo non stop skurcze mialem... img/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smile


Bo ten dzień jest po to, by nie było gorzej,
By kolejny czarny malowany był w kolorze...

Offline

 

#35 2009-05-11 15:03:30

Viking
Dyskutant
Zarejestrowany: 2009-04-05
Posty: 283
płeć: M
wiek:
skąd: Mieszkovice
zainteresowania: Sport,Muzyka

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

A moja najdluzsza wyprawa..To pielgrzymka do Częstochowy..3 czy 4 lata temu:) Ale w tym roku mam zamiar wybrac sie raz jeszcze


Grunt to,żeby umieć w tłumie kierunek swój móc rozpoznać ...

Offline

 

#36 2009-05-11 18:57:58

midbwoy
Dyskutant
Zarejestrowany: 2008-09-07
Posty: 2097
płeć: bwoy
wiek: mid
skąd: z podwórka
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

Do Częstochowy to się na kolanach idzie, a nie jedzie rowerem. Tylko wtedy wszystkie grzechy zostaną odpuszczone img/smilies/wink Viking coś ty za wygodny jesteś img/smilies/smile

Offline

 

#37 2009-05-11 20:28:17

Berliner2
Jenerał...
Zarejestrowany: 2009-03-31
Posty: 1383
płeć: M
wiek: 21
skąd: M-ce
zainteresowania: ...

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

Ciekawe czy ty Midbwoy bys podolal takiemu wyzwaniu ?


Bo ten dzień jest po to, by nie było gorzej,
By kolejny czarny malowany był w kolorze...

Offline

 

#38 2009-05-11 20:32:56

Viking
Dyskutant
Zarejestrowany: 2009-04-05
Posty: 283
płeć: M
wiek:
skąd: Mieszkovice
zainteresowania: Sport,Muzyka

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

ROwerkiem tez mozna sie przejechac:)Grzechy zostaly odpuszczone za poswiecenie;)mam nadzieje.. a co do tego ze na kolanach isc do Czestochowy to wydaje mi sie ze ledwo bym wyszedl z mieszkowic i bym zrezygnował;)


Grunt to,żeby umieć w tłumie kierunek swój móc rozpoznać ...

Offline

 

#39 2009-05-11 21:06:19

midbwoy
Dyskutant
Zarejestrowany: 2008-09-07
Posty: 2097
płeć: bwoy
wiek: mid
skąd: z podwórka
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

Berliner2 napisał(a):

Ciekawe czy ty Midbwoy bys podolal takiemu wyzwaniu ?

Pewnie bym nie podołał, ani rowerem, ani na kolanach i stąd szacun, ukłon i czapka z głowy w stronę vikinga, że dał radę. Chociaż wspomnę, że też kiedyś byłem w tym świętym mieście na jeszcze bardziej świętym szczycie i też nie na kolanach, a autokarem. Natomiast gdzieś słyszałem, że na kolanach jest tak jakoś bardziej wiarygodnie img/smilies/big_smile

Offline

 

#40 2009-05-11 21:12:17

gewassa
Dyskutant
Zarejestrowany: 2008-12-08
Posty: 1002
płeć: M
wiek:
skąd: M-ce
zainteresowania:

Re: Moja najdłuższa wyprawa rowerem

na kolanach to tylko PIotrek P by dał rade na dodatek zaczepił by po drodze pewnie Mekke i Jerozolime img/smilies/tongue


...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo